Załóż bloga   Zaloguj się




[ Kategoria główna ] 09 Czerwiec, 2017 19:49

A pamiętasz od czego ta cała dyskusja się rozwinęła? Od tego, że ty z nydarem stwierdziliście, że będę miał za mało akumulacji i tak jak nydar - w sierpniu, przy 8oC w nocy będę musiał włączać ogrzewanie.Ja jednak uważam, że masywna, pasywna parterówka z ogrzewaniem 10W/m2 nie ma zalet, a może przysporzyć problemów ze sterowaniem systemem grzewczym (zbyt duża bezwładność). Trudno mi wypowiadać się na temat tego co planujesz. W skrajnej wersji, czyli ściany ze styro z tynkiem, wylewce 6 cm i ścianach wewnętrznych z KG może być jej mało choć patrząc na parametry twojego przyszłego domu nie powinno. Ja raczej walczę z tą "za dużą akumulacją". Jeżeli będziesz miał ściany masywne, płytę fundamentową, bez izolacji na niej i takie same parametry to coś się zmieni? Jedna tylko rzecz; ewentualne zmiany temperatury będą wymagały czasu. Jeżeli będziesz miał akumulacji za mało to może do tego dojść konieczność używania grzania/chłodzenia w okresach przejściowych. W domu pasywnym jednak zmiany temperatury nie mają sensu, patrząc od strony oszczędności, bo trzeba by je wymuszać. Jak ktoś natomiast chce koniecznie by raz było cieplej raz zimniej to szkielet jakiś plus aktywne systemy dla domu pasywnego. Tanie to nie będzie ale jak ktoś bardzo chce. Mówiąc o za dużej akumulacji mam na myśli np. fundament grzewczy nydara. Jeśli nie ma zalet "za dużej" akumulacji względem "optymalnej" to po co budować taki fundament ? Chyba tylko w przypadku merkavy, choć to też należałoby policzyć jakie straty generuje taki fundament przez strefy brzegowe oraz wgłąb gruntu. Jak dla mnie budowanie "specjalnie" masywnego budynku nie ma przełożenia na zyski, tym bardziej w domu pasywnym, gdzie akumulacji może być znacznie mniej niż w domach standardowych, czy nawet NF40. Nikt nie mówi ,że nie będzie miał komfortowo. Ba myślę nawet ,że większość mu tego życzy. Tyle ,że ten komfort będzie słono kosztował.Na przemian grzanie i chłodzenie to nie jest dobry pomysł w nowoczesnym domu. Stawiał bym na najlepsze ze starych i nowych technologii .A akumulacja akurat jest jednym z cwańszych rozwiązań tak jak i ogrzewanie płaszczyznowe.

[ Kategoria główna ] 09 Czerwiec, 2017 19:45

Straty ciepła przez ścianę zewnętrzną wynikają z sumy oporów poszczególnych elementów ściany .Czego ty nie rozumiesz? Stąd sam styropian przepuści więcej niż styropian obłożony blachą miedzianą od środka. ma znaczenie gdzie będzie ta masa bo do akumulacji i tak najrozsądniej wychodzi 10cm przegrody. w zimie nie będzie tyle zysków słonecznych aby za duża masa jakoś je wygospodarowała na potem. jak do ogrzania domu starczy to będzie dobrze. wystarczy że będzie świecić prze parę godzin to dom się ogrzeje a to co zostanie czyli nie za wiele to przyjmie podłoga i ściany wew. ale nie chce mi się więcej tłumaczyć zwolennikom cudownej cegły cokolwiek bo to i tak nie ma sensu. ja z forum jestem zadowolony bo przynajmniej wiem z czego już najlepiej budować swój domek a to chciałem się dowiedzieć. dalsze kłótnie nie maja sensu. dobranoc i "niech cegły będą z wami" aż do końca świata. O to mniej więcej chodzi w walce o akumulację Akumulacji nie kupisz na półce sklepowej  .A system sterowania i owszem i to z dokładnością do 0,1oC. Jak każdy system sterujący -awaryjny,akumulacja nie jest awaryjna . Masz i nic cię nie interesuje.Ba nawet konserwować nie musisz czy okresowych przeglądów robić. Ma jedną wadę dla sprzedawcy -eliminuje  Nie mam doświadczenia i wiedzy twierdzisz. A ja twierdzę ,że jest odwrotnie. Przez twój styropian wiatr hula,przez mój nie . Może wynika to z doświadczenia? Co do przekonywania to odnoszę wrażenie,że większość jest przekonana do akumulacji klimatyzacja. Ty niestety jesteś w mniejszości a wynika to tylko z chęci nieuzasadnionego zysku,żerując na niewiedzy inwestorów.Mylenia pojemności z przewodnością nawet nie komentuję.Co do reszty. To jest koncepcja i piszę tylko po to by usłyszeć konstruktywne uwagi ,ale jak ktoś pisze,że przez styropian i sikę ucieka więcej energii niż przez sam styropian, to trudno oczekiwać czegoś sensownego . no o tych 10cm prawie wszedzie powtarzaja, chociaz zeby byc szczerym to wiecej jest powtarzania niz jakichs konkretnych badan w tym kierunku. ale idac w ta strone maszkarady sie nie na pewno nie popelni. Trwają obliczenia do nowej koncepcji płyty fundamentowej. Chodzi głównie o zmniejszenie jej akumulacji. W domach izolowanych, najlepiej sprawdzają się precyzyjne systemy ustawiania temperatury latem i zimą, a te stoją w przeciwieństwie do akumulacji. Przy komfortowej temperaturze i wentylacji największy komfort osiągano w domach szkieletowych z podłogą "dechy na legarach" Dokładnie odwrotnie niż prze starych mało sterowalnych systemach, zawłaszcza latem! Zimą akumulacja w obrębie termosu, nie jest jeszcze tak groźna jak latem Im mniej potrzeba ciepła, tym mniej potrzebna jest akumulacja. To znaczy tylko tyle i aż tyle, że w praktyce, przy takiej a nie innej powierzchni i takich a nie innych gradientach użyteczna masa biorąca udział w wymianie to 10 cm. W domu pasywnym, ze względu na bardzo małe różnice to nie będzie 10 cm a np 3. Piszę o tym od kilkunastu stron. Dom pasywny potrzebuje akumulacji bardzo mało. Co się stanie jednak jak ktoś w takim domu będzie miał 10 cm akumulacji plus masywne ściany? Nic! Efekt dla użytkownika będzie niezauważalny. Nie będzie można powiedzieć, że jest jej "za dużo". Nie ma sensu robić płyty 3 cm zamiast 10 cm, bo akumulacji będzie "za dużo". Nie ma sensu zmieniania ścian masywnych na szkieletowe z tego samego powodu.
ale jesli ktos chce miec kominek i nie boi sie PV czy solarow.. i nie przeszkadza mu drobne wahanie temperatur, to mysle, ze temat "sand box" do glebokiego zastanowienia - aktywne ladowanie, pasywne rozladowywanie.. pasywne ladowanie jako bonus..
na same pasywne ladowanie to chyba tylko nasz kolega  sie odwazy
ja nad tym rozmyslam dodtakowo jeszcze ze wzgledu na aktualne uzytkowanie domu.. drzwi tarasowe bardzo czesto otwarte w okresach przejsciowych. jakbym nawet postawil typowego pasywniaka to i tak caly misterny plan w pi.. wahania temperatur mam i tak, choc zniwelowane duza masa budynku. taki fundament grzewczy na pewno podnioslby komfort w okresach przejsciowych przy zminimalizowanych kosztach grzania..

[ Kategoria główna ] 09 Czerwiec, 2017 19:43

jeżeli U ściany z silką jest lepsze 3 miejsca po przecinku to faktycznie jest się czym chwalić. trzeba pamiętać o tym że materiał chłodniejszy będzie pobierać ciepło od materiału cieplejszego, więc silka z racji tej że ściana od wew przy temperaturze powietrza 22st będzie miec na tynku temperaturę 21,3st. im głębiej w mur tym będzie ta temperatura niższa. więc jak warstwa tynku o grubości 2cm będzie mieć temperaturę 21,3st a głębiej kolejna warstwa 2cm 21,2st to cieplo z tej pierwszej warstwy będzie szło w drugą warstwę aby się wyrównało, więc pierwsza warstwa aby nie tracić swojej temperatury 21,3st będzie odbierać ciepło z powietrza które ma 22st. a jak odbiera to wychładza. i tak będzie szło przez kolejne warstwy aż dojdzie do warstwy która styka się z styro i tam pomału bedzie całe ciepło uciekać tak jak uciekałoby gdyby tej silki nie miało. to ciepło będzie uciekać przez styro bardzo pomału ale w przypadku masywnej ściany ona bedzie odbierac ciepło z pomieszczeń. Idea jest prosta jak drut .Jest masa akumulacyjna 1,5T/m2 w domu budowanym choćby ze styropianu samego .Nie istotne jest z czego ściany nośne i działowe. Byle dom 100m2 waży 150T . Chodzi o to by ta masa akumulacyjna była w najkorzystniejszym miejscu -pod nogami . Teoretycznie przy słonecznym styczniu czy lutym do ogrzewania nie potrzeba żadnej energii . Straty do gruntu .Cóż. Izolacja taka jak przystoi domowi pasywnemu z ogrzewaniem podłogowym .Nic więcej ,nic mniej. to czemu najwięcej ofert na domy pasywne są w technologi szkieletu drewnianego wypełniony izolacją? kamerowanie wentylacji przypadek? na cegłach się nie znają? z cegły buduje się od dawna więc czemu z niej nie chcą budować domy pasywne? skoro taka świetna to czemu cegła nie stoi na pierwszym miejscu? tu się przejawia tradycja budowania masywnych domów i ciężko jest rozstać się z cudowną cegłą. już sama myśl że ściana nie miałaby cudownej cegły to przyprawia o ból głowy. w Skandynawii maja gorsze warunki niż u nas, zimy są gorsze i mroźniejsze a na złość miłośnikom cegły budują domy drewniane. ale oni głupi są, powinni uczyć się o cudownej cegle od polaków.

[ Kategoria główna ] 01 Kwiecień, 2017 14:44

Wydajność pompy napełniającej była wystarczająca do odpowietrzenia jednej sekcji, a do drugiej już nie? Czyżby coś dławiło przepływ?Skoro teraz obiegówka ma sobie poradzić z odpowietrzeniem, to rozumiem, że odpowietrzniki cały czas wyłapują powietrze. Tak?Instalator udowodnił, że obie sekcje pracują?Jakie masz temperatury DZ i GZ pod koniec cyklu pracy U mnie było tyle włączeń jak dla eksperymentu podbiłem pompę na 25 stopni i termostatami w pokojach pozmniejszałem wszędzie oprócz łazienki.W łazience rano było ciepło ( grzeje tylko tanią taryfa) za to przez to że w obiegu była tylko podłogówka w łazience, sprężarka szalała przez noc ( około 10 załączeń) Sprawdź co wpływa ta tak pokazywane temperatury? Gdzie masz czujniki i co na nie wpływa? Za szybki spadek ciepła - o 2 stopnie, ale też za szybkie grzanie. Nie można domu tak szybko bez wietrzenia wychłodzić i jeszcze bardziej nierealne jest nagrzanie pompą o tej mocy i podłogówką o tym metrażu w tak krótkim czasie, całego domu. Sprawdź faktyczne temperatury i wahania jakimś termometrem, bo te różnice "ze szparą pod drzwiami" są wręcz niemożliwe. Dom ma dużą bezwładność, podłogówka również. Na oko tak z 10 do 20 razy większą. Bylem przy tym jak napelniali dolne zrodlo i pamietam ze jeden kolektor odpowietrzyli bez problemu a z drugim dlugo sie meczyli w koncu pojechalem bo nie mialem juz czasu wiec pompe uruchomili po moim wyjezdzie i teraz caly czas slysze to przelewanie w drugim kolektorze.Od czasu do czasu slysze ze sie cos odpowietrza na odpowietrzniku/odpowietrznikach dolnego zrodla(tam mi sie wydaje ze to odpowietrzniki od dolnego zrodla)ponizej zdjecie z naczyniami i odpowietrznikami (widac je za manometrami) naczynie po prawej u gory to woda z sieci,naczynie na dole po prawej to dolne zrodlo,naczynie po lewj u gory to obieg co klimatyzacja Wilanów
Co do udowodnienia czy sekcje pracuja to tak jak mowilem wczesniej nie bylo mnie przy uruchomieniu.Na czym polega sprawdzenie czy sekcje pracuja? Slysze w jednym kolektorze (tym z powietrzem) przelewanie wiec zakladam ze przeplyw jest. Obie nitki kolektorow sa "zmrozone" wiec raczej obie pracuja

[ Kategoria główna ] 01 Kwiecień, 2017 14:42

masz przewymiarowanej pompy-zapotrzebowanie masz wyliczone na 5,7 KW a pompa ma 9KW u mnie jest podobne ocieplenie do twojego pompa 7,6 KW i wydaje mi sie ze jest przewymiarowana... a jak nie chce miec stref czasowych...chce miec w domu 22 stopnie non stop-cwu mam narazie wylaczone
powyzej podalem przyklad ,obecnie mam tak ze temperatura ustawiona jest na 15 stopni aby wszystko schlo i aby dobrze wygrzac anhydryt-moze jak by bylo ustawione na 22 stopnie to wtedy pompa nie zalaczala by sie tak czesto bo byly by wyzsze straty i pompa zeby utrzymac temperature pracowala by dluzej Grzeję tylko w taniej taryfie. Temperatura oscyluje w granicach 19-19.5 oC. Jeszcze nie mieszkam ale już widzę, że spokojnie z ogrzewaniem zmieszcze się w tańszej taryfie. Nie rozumiem, skoro sa nie wyczuwalne to temperatura obniży się o 1/2 stopnie? ( to dla Ciebie jest niezauwazalne) U mnie temperatura o 2 stopnie obniza sie w ciagu godziny bo srednio co godzine zalacza sie sprezarka zeby nagrzac pomieszczenie do zadanej temperatury 15 stopni.(na 2 stopnie ustawiona jest histereza) Wychodzi na to ze cieplo ucieka przez garaz (nieogrzewany) i wylaz na strop (nie mam jeszcze drzwi wewnetrznych a w drzwiach zewnetrznych jest szpara (drzwi do regulacji) moze to jest przyczyna... poza tym wydaje mi się ze dom jest dosc dobrze ocieplony Wahanie przy aktualnej pogodzie +/- 0,5 stopnia. Ogrzewanie CWU oczywiście włączy się kiedy będzie to konieczne (zastanawiam się nad zmianą tego, ale czy warto 'pogrzewać CWU' na zapas w taniej taryfie? Wydajność pompy napełniającej była wystarczająca do odpowietrzenia jednej sekcji, a do drugiej już nie? Czyżby coś dławiło przepływ?Skoro teraz obiegówka ma sobie poradzić z odpowietrzeniem, to rozumiem, że odpowietrzniki cały czas wyłapują powietrze. Tak?Instalator udowodnił, że obie sekcje pracują?Jakie masz temperatury DZ i GZ pod koniec cyklu pracy

[ Kategoria główna ] 01 Kwiecień, 2017 14:38

pompa ciepła to nie dla idiotów dla idiotów to młotek przecinak a jak trochę mądrzejszy to może grzałke ogarnie o ile trzech kabelkow nie będzie do podłączenia lub prehistorycznie palenisko dobrze że już nie w jaskinichodzi o powierzchnię wymiany, wężownice w dedykowanych wymiennikach są długie i z reguły ze stali nierdzewnej. Takie wymienniki robi tylko kilku producentów a więc przez to i cena jest narzucona.U mnie pompa ciepła pracuje na obiegu grzewczym w wymienniku płaszczowym z deltą 5stC.Wcześniej podłączoną miałem pod 2m2 wężownicę solarną i lipnie to działało. pompa działa od 8 listopada do tej pory zuzyla 135 KWh liczac srednio po 0,63 zł za KWh wychodzi 85 zł (8,5 zł na dzień) Pobor energi wzialem z licznika z rozdzielni do ktorego podlaczona jest tylko pompa ciepla (pobór wyszedl 135 KWh)-768Kwh wytworzonej energi odczytalem ze sterownika pompy ciepla co do cop to jest pomyłka przepraszam-zamiast 302kKWH pompa zuzyla dokladnie 137KWh. 302KWh licznik pokazywal w chwili gdy go odczytywalem( po prostu wczesniej do tego licznika podpiete byly inne uzadzenia) a wiec cop liczylem tak 768KWH energi wytworzonej przez 135 KWh energi zuzytej wyszlo 5,68 
W tym czasie wytworzyła 768 Kwh energi -COP 5,6 Łącznie pompa pracuje 246h z czego 91 h to praca sprezarki,liczba uruchomien sprezarki wynosi 104
temperatura ustawiona na 15 stopni-pompa Buderus WPS 8k-1 7,6 KW tez mi sie tak wydaje-kontaktowalem sie z instalatorem i uwaza ze to normalne pompa pracuje 40/50 minut i sie wylacza i tak w kolko....
pozatym w dolnym zrodle w jednym kolektorze ciagle slysze przelewanie glikolu-pewnie nie zostal on dobrze odpowietrzony-instalator rowniez twierdzi ze to sie samo odpowietrzy z czasem (dodam tylko ze podczas uruchomienia mieli problem z odpowietrzeniem tej jedej nitki,z druga nitka jest wszystko wporzadku -kolektory 2 x 100m)
coraz czesciej sie zastanawiam czy ta pompa montaż klimatyzacji Wilanów nie jest przewymiarowana 7,6 KW na 150 m2 co prawda temperatura jest ustawiona tylko na 15 stopni i na zewnatrz jest okolo 10 stopni wiec moze przesadzam...poczekam do zimy i zobacze czy nadal bedzie sie tak czesto uruchamiac...

[ Kategoria główna ] 18 Październik, 2016 17:55

Obawiam sie, ze zaklad wodociagowy moze probowac (nie wiem na ile legalnie) odmowic dostawy mediow nie swoja rura.Po drugie, 90% nowych sasiadow, zgodnie z polska tradycja, nie zwroci oryginalnemy fundatorowi proporcjonalnej czesci kosztow. Bedzie wolal w baniak wozic.Wzglednie sie uprze ze jest w polowie tej rury wiec zwraca tylko polowe kosztow. Albo rura jest przyłączem i nie masz obowiązku jej przekazywać, a gmina nie ma obowiązku przejmować, albo jest siecią i masz prawo przekazać odpłatnie. Wszystko zależy od tego, czy wydane warunki techniczne mówiły o sieci, czy o przyłączu. Kwestia zawarcia porozumienia, albo czynności pieniaczych (odradzam, gdyż, jak wiadomo, zgoda buduje). Rura 100m za ktora zaplacil 1 czlowiek.Przychodzi nowy sasiad, ktory potrzebuje sie podlaczyc w polowie tej rury. Standardowa spiewka bedzie, ze On zaplaci połowe kosztów tych 50m do niego, czyli 1/4 calosci. "Dlaczego mam placic za pol rury ktora biegnie do sasiada". Polacy wymyslili Solidarnosc, ale nie solidarnosc.
Przerabialem u siebie deal z gmina. My projekt wodociagu, (~15 tys na 11 domow), gmina buduje wodociag. Nowe domy, Mlodzi, raczej nie biedni ludzie. Ty se nie wyobrazasz ile sie trzeba napracowac, zeby sie wszyscy na jednym papierze podpisali, kase wplacili i nie zaciukali przy okazji siekierami...... a po fakcie nadal ze soba rozmawiali. Pierwszy i ostatni raz sie za cos takiego wzialem. Jak juz wszystko bylo uzgodnione to ktos chcial zmiany projektu, bo "Czemu ten wodociag pod moim plotem a nie pod jego plotem biegnie" 

[ Kategoria główna ] 18 Październik, 2016 17:53

Zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrywaniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (DzU z 2006 r. nr 123, poz. 858 ze zm.)
Koszty przyłącza wodociągowego ponosi inwestor Jesli gmina głupia, to w sposob pozostawiajacy slad (na papierze) warunkowała przyłączenie do wodociagu wybudowaniem kawałka sieci na koszt inwestora. Co jest praktyka zabroniona i za to gmina co najwyzej kare moze dostac, kasy inwestorowi pewnie nikt nie zwroci.
Jesli gmina głupia nie jest, papierowo powiedziała ze nie ma warunkow technicznych do przylaczenia, a w danej lokalizacji nie jest planowana inwestycja. A bezpapierowo dodała, zbuduj Pan siec, to Panu wydamy warunki techniczne do przylaczenia. Za ktore to przylacze tez Pan zaplacisz. Nikt nie zabroni kowalskiemu wybudowania kawałka sieci wodociagowej i go przekazanie nieodplatnie gminie. Wolny kraj.
A ze inwestor wie, ile kosztuje wywiercenie studni, pompy, hydrofory, wody uzdatnianie, to płacze i płaci za wybudowanie kawalka sieci.
Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 13 września 2007 r. (sygn. III CZP 79/07)SN uznał w niej, że przyłączem wodociągowym jest tylko odcinek przewodu wodociągowego leżący w granicach nieruchomości odbiorcy usług.  Nikt też nie znajdzie podstawy prawnej zmuszającej do nieodpłatnego przekazania. Najrozsądniejsze jest odczekanie, aż do tej rury będą się chcieli podłączyć kolejni inwestorzy. Na odcinku 100 m będzie ich kilku(nastu). Po podzieleniu kosztów wyjdzie całkiem korzystnie. Można też zawrzeć porozumienie przy przekazaniu, że włączenie kolejnego odbiorcy wymaga zgody osoby, usuwanie awarii wodociągowych bielany  która wybudowała rurociąg. Tyle, że trzeba czasu na odzyskanie kosztów i dobrej woli stron.

Tak więc ten odcinek, który znajduje się poza granicą jego działki, przyłączem nie jest. W konsekwencji więc koszt jego budowy nie obciąża odbiorcy usług. Nie rób ludziom wody z mózgu. Po pierwsze cytowana uchwała dotyczy konkretnego przypadku. Po drugie mówi o przyłączu kanalizacyjnym, a nie wodociągowym. Po trzecie nikt nie zmusi gminy, żeby wydała pieniądze na przyłączenie danej nieruchomości. 

[ Kategoria główna ] 18 Październik, 2016 17:50

Dwa lata temu "zrobiliśmy" projekt na rozbudowę sieci wodociągowej (ok 100m) i przyłącze do domu, ponieważ gmina nie chciała rozbudować sieci (w drodze gminnej) oraz przyłączyć nas do sieci. Nawet zostaliśmy "zaproszeni" na rozmowę przez Burmistrza, na której wręcz nakłaniano nas do podpisania oświadczenia,że nie będziemy zwracać się o zwrot kosztów (oczywiście, nie podpisaliśmy go!). mało tego, nawet zastosowali szantaż,że jeśli tego oświadczenia nie podpiszemy to będą robić nam problemy z przyłączem... ogólnie spotkanie było bardzo niemiłym zaskoczeniem dla nas..ale stanowczo odmówiliśmy, argumentując tym...ze nie wprowadzimy się zbyt szybko i do tego czasu może gmina już będzie miała fundusze na rozbudowę sieci...skończyło się..a my zrobiliśmy wszystko na nasz koszt. 
Jak mamy ubiegać się o zwrot kosztów? a było to kilkanaście tysięcy złotych!może ktoś posiada jakieś oficjale pismo z numerem ustawy, kodeksu czy cokolwiek innego, na czym mogłabym opierać się o zwrot lub dofinansowanie do mojej inwestycji? 
(w chwili obecnej: jeszcze brak odbioru głównej sieci a licznik już zamontowany i mamy zgłosić się do podpisania umowy)z góry dzięki ps. chciałabym uzyskać, chociaż część tych pieniędzy...zwłaszcza,że jest sieć wodociągowa na tej ulicy ale jakoś niefortunnie (delikatnie mówiąc!) moja działka i dwie obok, zostały pominięte ...jakby wyłączone z obiegu, jakby ktoś przy robocie zapomniał o środkowych trzech działkach budowlanych..nie wiem jak to ująć inaczej. Niestety, to nie jest dziwna sytuacja, tylko w zasadzie normalna praktyka. Przerzucic czesc kosztow na mieszkancow. Gminy nie maja niestety kasy jak lodu. Z Twoich rachunkow za wode, i za 50 lat budowa tego wodociagu sie nie zworci, dla gminy jest to inwestucja celu publicznego, cos na zasadzie budowy szkoly. 
Masz cos na papierze? Umowe z gmina, ze zbudujesz, a nastepnie odplatnie/nieodplatnie przekazesz gminie ten wodociag?Jesli nie bylo nic na papieprze, to marne szanse ze cos dostaniesz. Wolny kraj - nikt Ci nie moze zabronic jesli chcesz wydac swoje prywatne pieniadze, samemu zbudowac wodociag i obdarowac nim gmine. 
Jesli masz na papieprze, ze przylaczenie do wodociagu jest warunkowane tym, ze zbudujesz kawalek sieci, to jest to formalnie nielegalna praktyka, i chocby UOKiK moze im przywalic kare. A to tylko dla twojej satysfkacji, bo pieniedzy bez sadzenia sie pewnie nie odzyskasz. A ciezko bedzie to udowodnic. A tylko sobie wrogow w gminie narobisz wiec budowa przyłacza wodociagowego IMHO musisz sie 2 razy zastanowic nim z nimi na woje pojdziesz.
Dodam jeszcze,że nastąpiła wymiana Burmistrza w mojej gminie w tym roku..więc liczę na milsze spotkanie w sprawie sfinansowania inwestycji....ale przecież nie mogę pójść z "gołymi rękami"..muszę mieć jakiś wniosek,,no i właśnie jak, go poprawnie napisać?

[ Kategoria główna ] 14 Maj, 2016 20:34

I jeszcze - Ukraina według CIA: Zmiana PKB: -11% (2015), -6.8% (2014), 0% (2013) PKB per capita: $8,000 (2015), $8,800 (2014), $9,400 (2013) Oficjalna stopa bezrobocia: 10.5% (2015), 9.3% (2014), przy czym CIA zauważa, ze na Ukrainie jest sporo niezarejestrowanych bezrobotnych oraz osób nie w pełni zatrudnionych (underemployed) Ponad 24% Ukraińców żyje poniżej ukraińskiego, a więc bardzo niskiego progu ubóstwa Deficyt budżetu: ponad 4% PKB Dług publiczny: 94.9% PKB (2015), 70.3% PKB (2014) Inflacja: 49% (2015), 24.9% (2014) Pełna zgoda! To, że Polska nie jest dziś kompletną ruiną zostało osiągnięte pomimo, a nie dzięki Balcerowiczowi. Polska jakoś się jeszcze trzyma, ale tylko dlatego, że Balcerowicz nie miał możliwości zniszczyć jej gospodarki do końca, ze musiał on jednak odejść, jako że bezrobocie i zadłużenie państwa osiągnęło pod jego (nie)rządami tak rekordowe wręcz rozmiary, że nie było możliwe aby utrzymał się on u nas u władzy, a teraz ma on szanse rozwalić do końca gospodarkę Ukrainy. Ale cóż, Ukraińcy tego przecież sami chcieli... Wynagrodzenia w Niemczech są znacznie wyższe niż w Polsce. - Nawet na szeregowych stanowiskach, przy pracach takich jak komisjonowanie artykułów, obsługa wózka paletowego czy innych pracach fizycznych, zarobki są trzykrotnie wyższe niż w Polsce. Zaczynają się od poziomów 1400 euro brutto miesięcznie, co stanowi równowartość ponad 6000 zł brutto  Àle tam juz nie ma nic do zniszczenia. Zanudzi sie. Musi siedziec cicho bo inaczej Prawy Sektor "zdekomunizuje" go. przepraszam "zdekapitulizuje". Na Ukrainie zozszerza sie patologia faszystowska.Wczoraj banda kijowska zabila na wschodzie Ukrainy cala rodzine, 4 osoby, ktore jechay w samochodzie, dwoch cywili przy okazji. Bandycki kraj.

[ Kategoria główna ] 14 Maj, 2016 20:32

Balcerowicz już zrobił jeden dobry ruch. Powiedział, że gospodarka Ukrainy lepiej wygląda niż ją opisuje się na Zachodzie. Inwestorzy zachodni i polscy chcą przede wszystkim wiedzieć czy rząd ukraiński zapewni spokój na terenach przez siebie kontrolowanych. Wielu przedsiębiorców polskich i zagranicznych chętnie przerzuci tam produkcję, o której tak pogardliwie wypowiada się Morawiecki. Dzięki Balcerowiczowi będzie mógł uciec z pułapki średniego rozwoju i budować po wsiach krzemowe doliny i zakłady z polską zaawansowaną myślą techniczną i naukową. Obawiam się jednak, że jeśli dzięki reformom Balcerowicza na Ukrainie inwestycje i produkcja wyjedzie z Polski to dla PiS-u będzie wspaniała okazja, żeby Balcerowicza ogłosić zdrajcą Polski, ale jemu zawsze wiatr w oczy wieje. Balcerowicz może tylko pogłębić gospodarczą zapaść Ukrainy. Przecież to właśnie Balcerowicz, będąc wicepremierem i ministrem finansów RP, zniszczył polski przemysł, „wyprodukował” miliony bezrobotnych i zadłużył Polskę na sumę ponad dziesięć razy większą niż Gierek, a teraz chce zrobić to samo na Ukrainie. Szykujmy się więc na masową ucieczkę Ukraińców z Ukrainy, porównywalną z ucieczką Polaków z Polski począwszy od roku 1990. Szacując bardzo ostrożnie, oceniam, że jeśli Balcerowicz zacznie wprowadzać w życie swoje pomysły, to z Ukrainy ucieknie co najmniej 5 milionów osób. Ciekawe, kto ich przygarnie, kto da im zasiłki (bo o pracy to raczej nie maja co oni nawet myśleć w pogrążonym w głębokim kryzysie Zachodzie), dach nad głową, kto ich wyżywi i kto i za co będzie leczyć? Szkoda jednak tej Ukrainy... Trzeba było byc w Łodzi, pani redaktor, za wczesnego Balcerowicza i zobaczyć jak bezlitośnie i bezpardonowo wywalił na bruk całe wielotysięczne fabryki, a te najlepsze - na początek. Nikt się nie zająknął wówczas o jakichs odprawach, zabezpieczeniach czy propozycjach zatrudnienia. Powtarzam - wiele tysięcy ludzi poszło za jednym zamachem na bruk; jeden zakład pracy - 11 tys. ludzi, inny - 10 tys. i tak mozna wymienaić, My tu dobrze pamietamy. Maszyny rozprzedane lub ???, ale nie tym, co na nich pracowali. Do tej pory pompuje się w górnictwo miliony jeśli nie miliardy, sztucznie utrzymując stan zatrudnienia, co przynosi wielkie straty, a z Łodzi płynęła wartka struga pieniędzy, strat nie było... Ale był niejaki Sachs... Teraz prof. Balcerowicz może sobie mówić ze swadą o tym i owym, ale rozwalenia przemysłu w Łodzi tu się nie zapomni, bo przecież wcale nie musiało tak być. Po Rosji, Ukraina była najważniejszym elementem ekonomii byłego Związku Radzieckiego, produkując około cztery razy więcej niż kolejna republika. Jej żyzne gleby dawały więcej niż jedną czwartą radzieckiej produkcji rolnej, a jej gospodarstwa rolne dostarczały znacznych ilości mięsa, mleka, zboża i warzyw dla innych republik. Podobnie też, zróżnicowany przemysł ciężki Ukrainy, dostarczał unikalny sprzęt (na przykład rury o dużej średnicy) oraz surowce dla przemysłu i górnictwa ZSRR, na przykład urządzenia dla górnictwa, w tym naftowego i gazowego. Wkrótce po odzyskaniu niepodległości w sierpniu 1991 roku, rząd ukraiński zliberalizował większość cen i utworzył ramy prawne dla prywatyzacji, ale powszechny opór wobec tych reform w samym rządzie i parlamencie szybko zablokował owe wysiłki reformatorskie i doprowadził do pewnego wycofania się z owych reform. W roku 1999 produkcja przemysłowa Ukrainy spadła do poziomu poniżej 40% poziomu z roku 1991. Instytucje zewnętrzne - szczególnie zaś MFW - zachęcały Ukrainę do przyspieszenia tempa i zakresu reform w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego. Ukraińskie władze rządowe wyeliminowały większość przywilejów podatkowych i celnych w ustawie budżetowej marca 2005, ale do wyprowadzenia większej aktywności gospodarczej Ukrainy z, jakże tam dużej, szarej strefy, potrzebne są dalsze ulepszenia, w tym przede wszystkim walka z korupcją, rozwój rynków kapitałowych, a także poprawa ram prawnych. Od roku 2000 do połowy 2008 roku gospodarka Ukrainy była jednak stosunkowo prężna pomimo zawirowań politycznych pomiędzy premierem i prezydentem. Uzależnienie Ukrainy od Rosji w dostawach energii oraz brak istotnych reform strukturalnych sprawiły, że ukraińska gospodarka podatna jest bardzo na wstrząsy zewnętrzne. Ukraina jest uzależniona od importu około trzech czwartych jej rocznego zapotrzebowania na ropę naftową i gaz ziemny oraz w 100% jest ona uzależniona od importu paliwa jądrowego. W styczniu roku 2009, po dwutygodniowym sporze, który spowodował odcięcie dostaw gazu do Europy, Ukraina zgodziła się na dostawy gazu do Europy przez swoje terytorium poprzez zawarcie 10-letnich umów z Rosją, które doprowadziły do podwyżki cen gazu w Ukrainie do poziomu światowego. Surowe warunki tych umów mocno uderzyły w Ukrainę. Jej gospodarka w roku 2009 roku zmniejszyła się o prawie 15% jest to jeden wśród najgorszych wyników gospodarczych na świecie. W kwietniu roku 2010 Ukraina wynegocjowała pewną zniżkę cen na import rosyjskiego gazu w zamian za przedłużenie dla Rosji dzierżawy bazy morskiej na Krymie. Ukraińska oligarchia zdominowała gospodarkę kraju, która rosła bardzo wolno w latach 2010-2014. Po tym, jak były prezydent Janukowycz uciekł z kraju w czasie tzw. Majdanu, Zachód rozpoczął starania w celu ustabilizowania gospodarki ukraińskiej, w tym poprzez pomoc ze strony MFW w wysokości 14-18 mld USD. Zajęcie przez Rosję Krymu w marcu 2014 roku (jako reakcji na wspomagany przez Zachód tzw. Majdan), oraz utrata części wschodniej Ukrainy uderzyła także w gospodarkę Ukrainy. Wraz z utratą większej części przemysłu ciężkiego Ukrainy znajdującego się w Donbasie,  gospodarka Ukrainy skurczyła się o 6,8% w roku 2014 oraz o około 10,5% w roku 2015. Dodam także, iż Ukraina zaczynała w roku 1992 z niemalże dokładnie tego samego poziomu co Białoruś, a dziś Białoruś ma dobrze ponad dwa razy wyższy PKB per capita niż Ukraina. 

[ Kategoria główna ] 20 Luty, 2016 13:40

A ja chciałem podziękować Lechowi Wałęsie i innym przywódcom Solidarności którzy zasiadali przy okrągłym stole. Chciałem im podziękować za to że w 1989 roku jak żołnierz z poboru nie musiałem strzelać do moich znajomych.Wszyscy ci domorośli politykierzy którzy wtedy nosili spodnie w zębach albo chowali się za fartuchem mamusi niech zapytają o to żołnierzy z roku 1970 co oznaczał dla nich rozkaz strzelania do tłumu ,niech zapytają rodziny ofiar do kogo mają pretensje że zginęli ich bliscy bo władza i jej przeciwnicy nie potrafili się wtedy dogadać . W 1989 roku zdobyliśmy wolność i trzeba było ją tylko dobrze zagospodarować A co my robimy ,my się wiecznie od tego czasu żremy.Nie ma w historii postaci tylko czarnych i tylko białych są zwykli ludzie ze swoimi wadami ,strachem .Tak często podawany za przykład wielkiego Polaka Józef Piułsudski miał na swoim koncie zamach majowy i choćby Berezę Kartuską .Łatwo dziś po latach nie znając tamtejszych realiów i konkretnej sytuacji ludzi oceniać innych .Każdy który dziś krytykuje Lecha Wałęsę niech najpierw zrobi rachunek sumienia z własnego życia a kiedy go zrobi niech pierwszy rzuci kamieniem jeżeli mu sumienie pozwoliW kontekscie "papierow na Walese" historia Polski da sie opowiedziec nie tylko w sposob jaki robi to autor tekstu: da sie opowiedziec nie jako triumf opozycji nad zla komuna, ale jako geniusz czerwonego, ktory przeprowadzil Polakow przez liczne niebezpieczenstwa najbezpiecznejsza mozliwa droga. Geniusz sbecji ktora nie zgrywala ostatniej karty(Lecha) zanim nie bylo to konieczne. Geniusz ludzi ktorzy przeprowadzili Polske od roku 45 do 2007. 
W tej historii Lecha Walesa moze miec swa wielka, historyczna role; wielkiego hamulcowego radykalizmu. Tak w sierpniu 80, w karnawale Solidarnosci, gdy wychodzi z internatu deklarujac ze jest osoba prywatna, gdy Nobla dostaje( nie za zadymy, ale za pokoj), gdy wraca do struktur podziemnych by cywilizowac co radykalne, wreszcie gdy wraz z czerwonym zaczyna budowac Polska demokracje. A co do samego tekstu: wdzieczny bylbym przeczytac co znacza odkryte dokumenty? Co znacza dla historiii Polski a co dla jej wspolczesnosci? Co mowi prawo o klamstwie lustracyjnym (Walesie grozi wznowienie procesu?) ? Co z orderami? Co z dzialanoscia publiczna? Co bylo/jest w teczkach: Lechu charakteryzowal sbekom sytuacje czxy kapowal na konkretnych ludzi? czy Lech Walesa, niczym Michal Boni czy escape room Gdańsk  L.Maleszka powinien zniknac z zycia publicznego? Jak to wszystko ogryzc? 
W kontekscie "teczki walesy" nawet najistotniejjszy aspekt dzialanosci podziemia (1982-89)-dzialanosc wydawnicza wydaje sie metoda kanalizacji napiec- piszemy, drukujemy, kolportujemy a nie zbroimy sie, prowadzimy partyzantke miejska czy dzialnosc terrorystyczna. 

[ Kategoria główna ] 29 Październik, 2015 20:29

Pomysly podsuniete lekarzowi pediatrze do przeczytania sa idiotyczne. Nie da sie zlikwidowac zus i nfz bez zastapienia tychze innymi formami biurokracji.

Powinno sie myslec jak usprawnic zus i nfz. Należało by uwzględnić, że te 10 mld wydane przez obywatel dadzą dodatkowe wpływy z VAT, PIT i CIT, oraz stworzą dodatkowe nieurzędnicze miejsca pracy.A dlaczego pomysłodawca jest niewiarygodny ?Czy wiarygodna jest p. Szydło proponująca :-CIT dla firm o obrotach 1,2 mln EUR 15%, dla większych 19%.-udział miejscowych firm w zamówieniach publicznych coś koło 60%-podwójna amortyzacja dla firm wdrażających polskie technologieWszystkie te propozycje są niezgodne z prawem polskim i europejskim.A więc kto jest bardziej wiarygodny ? “Mniej lub więcej tyle samo…” Ach czyżby? Chyba mniej paru bogatych i więcej cała reszta. Ale zostawiając to na boku przestrzegam przed ową “prostotą”. Już było to z podatkiem od samochodów. Nikt nie chciał płacić a państwo było za głupie żeby wyegzekwować. No i, podobnie jak teraz, dołożono do podatku paliwowego. Dwa tygodnie był spokój i zaczęły się wrzaski o drogim paliwie. A teraz chyba nigdzie w Europie nie ma tyle śmierdzącego dymu w powietrzu. Tyle, że umarli na raka płuc nie protestują. Ale w aktualnym przypadku nie radzę na to liczyć.Tak to bywa z ową prostotą w skomplikowanym dzisiaj świecie. Podatki nie są skomplikowane przez głupotę tylko przez rozwiązywanie skomplikowanych problemów. Choć to ciągle bardzo uproszczonym rozumkom nie odpowiada.Problemem nie są podatki tylko podejście państwa do podatnika. Choćby takie: Jeśli kontrahent to oszust, zostaniesz ukarany bo trzeba było go sprawdzić. Jeśli sprawdzasz kontrahentów, zostaniesz ukarany bo przygotowujesz się do popełnienia przestępstwa 

Po 8 juz latach rzadzenia PO powinna miec opracowana wieloletnia strategie rozwoju Polski. Oczywiscie w PO nie maja mozgow bo dyktator Donek sie takich pozbywal ale jako partia rzadzaca PO ma dostep do niezliczonych instytucji badawczych i nukowych w Polsce przy pomocy tychze strategiczny plan rozwoju Polski juz dawno powinien byc opracowany.

Odizolowane od strategii pomysly nie sa nic warte. Polska nadal sie miota obezwladniona ciezarem niekompetencji wladzy.

 

[ Kategoria główna ] 28 Czerwiec, 2015 18:11

Wyrok TK uderzy w agencje pośrednictwa pracy. Tam są największe przewały z pieniędzmi za pracę. Jedynie słuszne agencje przerabiają kasę w ramach programu aktywizacji osób długotrwale bezrobotnych. To biznes ministerstwa od pracy, więc trzeba się spodziewać dłuuugiego procedowania zmian ustawy o związkach zawodowych. Wyrok może bardzo utrudnić gigantyczne szwindle związane z samozatrudnieniem i śmieciówkami. Pracownik często był bez szans. Teraz może mieć nadzieję, że ktoś się o niego upomni. A czego będzie mógł się domagać zatrudniony na umowę cywilno-prawną zamiast na umowę o pracę ? Rozumiem, że teraz jeśli w jakimś zakładzie pracy np. szwalni jest zatrudnionych kilkanaście szwaczek na takich niezgodnych z prawem umowach to będą one mogły utworzyć związek zawodowy i walczyć o swoje prawa czyli o jakie pracownicze czy prawa zatrudnionych? W Niemczech o płacach będą dyskutowały największe liczebnie związki. To małe związki do tej pory wybijały się większymi żądaniami płacowymi. Co nie jest trudne. Kiedy większy się dogada, zawsze można powiedzieć, że za mało.Dla PiSu to, co robi PO to zawsze za mało. Tyle, że oni u władzy potrafią nieudolnych z PO zawsze zakrzyczeć. I tu jest różnica, której skutki widać. Przedsiębiorcy mają prawo płacić zatrudnionym przez siebie pracownikom mniej niż wynosi wartość pracy owych pracowników, a więc mają oni prawo okradać, i to w pełnym majestacie prawa, zatrudnionych przez nich pracowników. A bez związków zawodowych, to mielibyśmy dziś 16-godzinny dzień pracy, 7-letnie dzieci pracujące w kopalniach i to na dole oraz parlament, w którym można by sobie otwarcie kupować mandat poselski czy też senatorski, jak to było n.p. w XIX-wiecznej Anglii.

[ Kategoria główna ] 31 Marzec, 2015 19:55

Polsce potrzebna jest przecież nowa polityka makroekonomiczna, jeśli chcę się wyrwać Polaków z tego zaklętego kręgu wysokiego bezrobocia i niskich płac, czyli z kręgu ubóstwa i zacofania, a to przecież wymaga na samym początku wyjścia Polski zarówno z UE jak też i NATO oraz zerwania konkordatu. Przecież dojście do władzy „styropianu” skończyło w Polsce upadkiem gospodarki, a więc masowym bezrobociem, skandalicznie niskimi płacami dla ludzi pracy, zapaścią demograficzną i milionami emigrantów. :-(Problem polega przecież na tym, że od roku 1989 mamy w Polsce typowy wręcz kapitalizm kompradorski, czyli rodzaj kapitalizmu typowy dla koloni, półkolonii oraz różnego rodzaju protektoratów, w którym lokalny kapitał jest bardzo słaby, a więc faktyczne rządy sprawuje w nich kapitał obcy, na ogół z tzw. metropolii, czyli z mocarstw kolonialnych, a w przypadku Polski jest to znów, jak przed wojną, czyli w II RP, głównie kapitał niemiecki i amerykański. Taki kapitał jest oczywiście zainteresowany w rozwoju swych kolonii, ale tylko w takim rozwoju, który nie zagraża monopolistycznej pozycji metropolii. Stąd też koloniach i półkoloniach zachodniego kapitału, takich jak dzisiejsza Polska rozwija się w zasadzie tylko rolnictwo i górnictwo (jeśli ono wydaje się być opłacalne) oraz infrastrukturę, n.p. transportową a także pewne ( na ogół „low tech”) gałęzie przemysłu przetwórczego, ale już biura konstrukcyjne lokuje się, z oczywistych powodów, w metropolii: przecież nikt będący zdrów na umyśle nie będzie inwestować w rozwój swojego konkurenta. I tu jest pies pogrzebany… Ale nie jest tak, że wszyscy nagle stali się uczciwi, radośni, szczęśliwi i altruistyczni. Raczej wcześniej niż później należy się spodziewać kontrataków. Najłatwiej przez podkładanie świń czyli prowokacje. Stąd mam pytanie: Czy Pan Bendyk może zadać pytanie w jaki sposób ci nowi przygotowują się do sytuacji kryzysowych. Jaki schemat postępowania przewidują na takie sytuacje. Bo jeśli zacznie się zwykłe tłumaczenie, że nie ja i że najlepiej wszystko ukryć. Jeśli znowu policja tam kogoś zastrzeli i tylko tzw łobuzy będą protestować a wina będzie zastrzelonych to koniec odnowy i demokracji.Przygotowanie na takie sytuacje jest z jednej strony równie ważne jak rządzenie a z drugiej pokazują prawdziwe osobowości odpowiedzialnych. I tylko najlepsi potrafią uniknąć negatywnych ocen swojej postawy.Zresztą nikt nie jest bezbłędny. Podejmując codziennie decyzje z jednej strony obrasta się rutyną ale z drugiej i tak zdarzają się kryzysy i błędy decyzyjne. Co w takiej sytuacji. Trzymając się za rączki i wydając oświadczenia daleko się nie zajedzie.Jeżeli Pan   chce włożyć w swój wkład w odnowę to może niech spróbuje podziałać właśnie w kierunku racjonalizacji schematów reakcji w sytuacjach kryzysowych.Jedną z najlepszych na świecie metod jest natychmiastowe wykładanie wszystkich kart na stół tak aby ponurzy medianci nie mieli już czego się doszukiwać i donosić.

RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki