Remontuję chałupę i mam prośbę o radę.Wywalam stalową zarośniętą niemożliwie instalację wodną. Będę zgrzewał. Miałem kiedyś jednorazową przygodę ze zgrzewaniem i choć może ładnie nie wygląda to od lat trzyma i działa .
Nie zamierzam znowu robić na czuja więc pytam:Dom dwupiętrowy.Instalację zaczynam oczywiście od piwnicy.3 umywalki, 2 kabiny prysznicowe, 2 pralki, 2 kuchnie, 2 zmywarki, 3 toalety plus jeszcze jakieś dwa cztery ujęcia.
1. Jakie rury dobrać, jakie średnice? Czy w piwnicy/ pionach większe a potem pod prysznicem jakieś mniejsze? A może wszystko jedną średnicą?

2. Kończą mi robić kotłownię + zbiornik 300l CWU. Instalator mówi, że nie trzeba cyrkulacji bo grawitacyjnie ciepła woda pójdzie do kranów i prysznica. Jak to poprowadzić od zbiornika do wszystkich ujęć, żeby to miało ręce i nogi?
3. Pewnie jeszcze o coś powinienem zapytać ale nie przychodzi mi do głowy.1) Podejścia średnicą DN20. Zasilanie podejść średnicą oczko wyżej (DN25) i większych średnic w domu jednorodzinnym stosować już nie musisz, najwyżej od przyłącza wodociągowego pierwszy odcinek można zrobić DN32.
2) Instalator gada bzdury Jak niby ta woda ma grawitacyjnie iść? Pójdzie do góry i gdzie się podzieje? Grawitacja tu nic nie da, w rurach będzie stała zimna woda i zleci dopiero, jak na drugim końcu rury kran otworzysz. W tym momencie z kranu zamiast ciepłej najpierw popłynie zimna woda i będzie płynąć tym dłużej, im dłuższe/grubsze rury będą po drodze. Bez recyrkulacji można sobie radzić najwyżej wtedy, gdy od zbiornika CWU do najdalszego punktu poboru masz najwyżej kilka metrów.Prawidłową recyrkulacje robisz TYLKO od najdalszego punktu w łańcuchu.
3) poczytaj forum, tu jest mnóstwo dyskusji na tematy instalacyjne. "Dzienniki budowy" często zawierają relacje z wykonania tychże w domach, poczytaj, poinspiruj się 
 zmień sklep, bo oglądałeś chyba rury ze złota. Czterometrowa "zwykła" rura kosztuje kilka złotych (<10), rura "stabi" (stosowana do CO i ewentualnie do CWU) może być 2-3x droższa.Ma według niego iść grawitacyjnie z podłączoną do zbiornika kolejną rurą na powrocie. Czyli przed np: kran dochodzą dwie rury (zasilanie i powrót) i z nich trójnikiem odchodzi jedna rura do kranu z ciepłą wodą. Na chłopski rozum może to zadziałać, ale pomiędzy zbiornikiem a wieloma punktami odbioru (w przynajmniej dwóch pionach) będzie sporo kolanek.A facet ma wieloletnie doświadczenie.
"Prawidłową recyrkulacje robisz TYLKO od najdalszego punktu w łańcuchu." - nie jestem pewien czy zrozumiałem to zdanie.